Władzę trzeba dociskać, przynajmniej tę lokalną. Dociśnięta, a czasami tylko przestraszona społecznym odzewem zaczyna mówić innym głosem. Tylko wtedy nie wiadomo, który głos jest prawdziwy. Mamy ostatnio sporo przykładów na ten dwugłos.
Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl
Przyciśnięte władze powiatowe musiały powołać Ewę Grodzicką na dyrektorkę Mechanika. Co prawda tylko na 10 miesięcy, ale ewidentnie takiego obrotu sprawy się nie spodziewano. Wręczono nominację, nawet kwiaty były, może nawet życzenia powodzenia (a kto wie, może i gratulacje?) i jeszcze się obfotografowali z panią dyrektor (poza Andrzejem Kucharskim).
Żeby każdy wiedział, kto za tym bałaganem stoi? Odważnie, nie powiem. Albo to jakiś masochizm z ich strony, albo wyraz buty - w czerwcu dokończymy, co się teraz nie udało. Kto zdjęć nie widział, to polecam, zobaczcie kto za tym zamieszaniem st......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze