O tym, że będzie źle z frekwencją w czasie niedziennego referendum, wiedziałem już o godzinie 10 rano. W moim lokalu wyborczym w urnie było raptem 11 kart, osobiście policzyłem.
Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl
Temat spalarni śmieci, bo to był główny punkt referendum, w mieście zaiskrzył. Świadczyła o tym frekwencja na spotkaniu w Urzędzie Miasta w ubiegłym roku. Nie było gdzie usiąść, tyle było ludzi. Ale już kolejne to klapa kompletna. Wydaje mi się, że dosyć szybko społeczność miasta uznała, że wszystko jest przesądzone, że prezydent i PGK i tak zrobią, co będą chcieli. Niby tłumaczyli, przekonywali, konsultowali,
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.Płatny dostęp do treści
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A nie pomyślałeś, że mogło być tak, że mieszkańcy wcale nie chcieli referendum? Że to tylko elektorat PO ruszył do irn na sygnał? Bo może chcą tańszego ciepła,.tańszego wywozu śmieci, może nie chcieli by przepadło kilkadziesiąt milionów, a miasto z własnego budżetu nie jest w stanie znaleźć takich pieniędzy by postawić nową ciepłownie? Bo widzą, że żadnej innej alternatywy nie zaproponowali się, a chcieliście uwalić inwestycje, która choć trochę mogła finansowo odciążyć mieszkańców? Widzicie tylko swoją rację, myśląc że dla innych ona też będzie "święta". Mierząc wszystkich swoją miarą, spotkała was porażka. Nawet, we własnym elektoracie. Rok kadencji minął, a wy nie macie się czym pochwalić, a Ferenc długo jeszcze będzie spijał śmietankę po współpracy z Milczanowska.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
A nie pomyślałeś, że mogło być tak, że mieszkańcy wcale nie chcieli referendum? Że to tylko elektorat PO ruszył do irn na sygnał? Bo może chcą tańszego ciepła,.tańszego wywozu śmieci, może nie chcieli by przepadło kilkadziesiąt milionów, a miasto z własnego budżetu nie jest w stanie znaleźć takich pieniędzy by postawić nową ciepłownie? Bo widzą, że żadnej innej alternatywy nie zaproponowali się, a chcieliście uwalić inwestycje, która choć trochę mogła finansowo odciążyć mieszkańców? Widzicie tylko swoją rację, myśląc że dla innych ona też będzie "święta". Mierząc wszystkich swoją miarą, spotkała was porażka. Nawet, we własnym elektoracie. Rok kadencji minął, a wy nie macie się czym pochwalić, a Ferenc długo jeszcze będzie spijał śmietankę po współpracy z Milczanowska.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.