Obecny podział administracyjny kraju mamy od 1999 r. Po takim czasie widać, co działa, a co by należało poprawić. Jak to w życiu bywa, punkt widzenia zależy do punktu siedzenia. Zalety i wady wyglądają z każdego fotela inaczej. Od lat poseł Szymon Giżyński z PiS zapowiadał powołanie na nowo województwa częstochowskiego. Takie po reformie z 1999 r. przestało istnieć.
Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl
Giżyński był ostatnim wojewodą, przypadła mu rola grabarza wojewódzkich aspiracji Częstochowy, co było dla niego bardzo bolesne jako lokalnego patrioty. Gdy więc PiS był u władzy pewnie zapowiadał, że województwo reaktywuje. Nie udało mu się, temat nawet na dobre nie zaistniał w przestrzeni politycznej. To istotne dla nas, bo mieliśmy znaleźć się w jego granicach. Nigdy sprawa konkretów nie nabrała, wszystko odbywało się w sferze publicystyki.
Teraz ten pomysł odgrzewa prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk. Przychylnie o pomyśle wypowiada się Krzysztof Gawkowski, wicepremier z Lewicy,......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze