W sobotę 15 lutego kilka minut po godzinie 20 na ulicy Krakowskiej policjanci zatrzymali do kontroli Nissana Micrę.
Autem kierował 45-letni radomszczanin. Trudno uwierzyć, że zdecydował się prowadzić, ponieważ był kompletnie pijany. W policyjny alkomat wydmuchał 1,8 promila alkoholu.
Jeszcze trudniej uwierzyć, ponieważ na fotelu pasażera wiózł swoją 76-letnią matkę. Kobieta była trzeźwa i posiada prawo jazdy.
Kiedy policjanci zapytali, dlaczego nie zdecydowała się prowadzić, tylko pozwoliła wsiąść za kierownicę swojemu pijanemu synowi, usłyszeli od niej:
- Nie wiedziałam, że jest pijany.
45-latkowi grozi do 3 lat więzienia, kara grzywny i zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyzna stanie przed sądem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze