Policja potwierdza, że w piątkowy wieczór patrol pojechał do Rzejowic w gminie Kodrąb. Do awantury domowej. I tyle. Żadnych szczegółów. ustalamy, co się stało.
Jak się dowiedzieliśmy, w piątek 14 lutego parol policji pojechał na plebanię kościoła pw. Wszystkich Świętych. Policjanci nie byli tam pierwszy raz.
Mieszka tam ksiądz, który usiadł wcześniej już na ławie oskarżonych. Proboszcz tej parafii złamał prawo, kiedy wsiadł za kierownicę swojego samochodu i został zatrzymany do kontroli. Pewnie by mu się udało, ale kiedy zobaczył radiowóz, spanikował, zawrócił i chciał odjechać. Tym zachowaniem wzbudził tylko podejrzenia policjantów, że kierowca musie mieć coś na sumieniu.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Super artykuł, tytuł o niebie a treść tekstu o chlebie. W kółko piszecie ten sam tekst na starcie który już każdemu obrzydł.
Do kupienia treść która opowiada o starych akcjach które już każdy zna na pamięć, artykuł na takim samym poziomie jak ten o sztucznej inteligencji. Sensacja na siłę
Nie byłoby sensacji gdyby ktoś w końcu zrobił z tymi braćmi porządek... Jeden lepszy od drugiego. Robią co chcą, a niektórzy dalej ślepo wpatrzeni...
Pokłócili się czyja kolej żeby jechać po kolejną butelkę.
Cristiano ale jesteś zabawny
Pan Piotr zgłosił sprawę do rzecznika praw obywatelskich i sprawa księdza zajmuje się biuro rzecznika praw obywatelskich, zgłosił także do innych instytucji państwowych w Warszawie jego sprawę. Sprawa nabiera tempa niebawem się dowiemy więcej. Do biskupa będzie też skierowane pismo z zapytaniem dlaczego brat ksiedza odprawia mszę skoro ma zakaz. To nie tylko to. Jak pisze Pan Piotr zostało też złożone zawiadomienie do Prokuratury Krajowej i złożył obszerne wyjaśnienia w Prokuraturze Rejonowej Warszawa - Żoliborz, do sprawy zostały włączone też dwa art kodeksu karnego na korzyść pokrzywdzonej.
Ksiądz proboszcz pseudonim "Kleszcz" (taki pseudonim nadany przez mieszkańców, ponieważ trzyma się jak kleszcz i nie chce sam odejść tylko siłą odejdzie) już naprawdę przesadza. Pijaństwo, odprawianie mszy pod wpływem, wzywana policja, brat odprawia mszę chodź nie może, kiedy się to skończy?
Super artykuł, tytuł o niebie a treść tekstu o chlebie. W kółko piszecie ten sam tekst na starcie który już każdemu obrzydł.
Do kupienia treść która opowiada o starych akcjach które już każdy zna na pamięć, artykuł na takim samym poziomie jak ten o sztucznej inteligencji. Sensacja na siłę
Nie byłoby sensacji gdyby ktoś w końcu zrobił z tymi braćmi porządek... Jeden lepszy od drugiego. Robią co chcą, a niektórzy dalej ślepo wpatrzeni...