Reklama

Kucharski o cyrkach ze zwierzętami: Nie znam nikogo, kto pragnąłby poganiania batem. Chyba że radni?

Nie powiem, dawno nic tak mną nie szarpnęło, jak te kilka zdań, które na ostatniej sesji wypowiedział radny Andrzej Otoliński. I może nawet dałbym sobie spokój, gdyby powiedziałby to ktokolwiek inny z tej rady, ale kiedy słyszę to od weterynarza, który ratuje zwierzęta, zwyczajnie, po ludzku, nie mogę. I mam nadzieję, że zdecydowana większość z nas nie może, bo jeśli jesteśmy w mniejszości, to stracę wiarę w ludzkość

Tak, wiem, że to brzmi pompatycznie, ale sprawa tego wymaga. Ale od początku.

Wydawałoby się, że taka uchwała to zwykła formalność, że dożyliśmy czasów, w których zwierzęta są nie tylko mięsem, a jeśli dla kogoś tak właśnie jest, to nie muszą być źródłem podłej rozrywki ich kosztem. Cyrk już dawno się przeżył, a wciąż w wielu z nich można oglądać na arenie zwierzęta, które nie są tam z własnej woli i nie z własnej woli wykonują te wszystkie skoki i fikołki, które tak zachwycają widownię. Wykonują, bo nie chcą być po raz kolejny smagnięte batem, a czasem porażone prądem.

......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 87% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości