We wtorek 26 października w urzędzie miasta odbyło się posiedzenie komisji bezpieczeństwa Rady Miasta Radomska. Radny Rafał Dębski, na prośby mieszkańców, złożył wniosek o zamontowanie na trzech ulicach w dzielnicy Bartodzieje progów spowalniających. Wniosek przepadł. Przeciw był także Jacek Gębicz, radny tej dzielnicy.
Mieszkańcy Bartodziejów nie czują się bezpieczni w miejscu zamieszkania. Wszystko przez duży ruch samochodów, których kierowcy za nic mają ograniczenia prędkości. Na ich prośbę radny Rafał Dębski przedstawił radnym miejskim na komisji bezpieczeństwa wniosek o zamontowanie na jezdniach ulic Orzeszkowej, Spokojnej (która taka jest tylko z nazwy - zdaniem mieszkańców) i na Kolbego progów, tzw. spowalaniaczy.
Podczas głosowania wniosek radnego Dębskiego przepadł. Większość radnych zagłosowała przeciw. Pomysł nie uzyskał wsparcia nawet radnego Jacka Gębicza, który także reprezentuje mieszkańców dzielnicy. Zapytaliśmy go o powód odrzucenia wniosku.
- Wniosek został złożony w sposób nieprofesjonalny. Kilka ulic o różnym natężeniu ruchu, o różnej charakterystyce, zostało ujęte w jednym wniosku. Wniosek był omawiany w obecności przedstawiciela sekcji ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Radomsku i naczelnika wydziału dróg w starostwie. Dyskusja była merytoryczna. Nie da się jednocześnie zaopiniować wniosku dla trzech tak różnych ulic. Są to błędy formalne. Wniosek większością głosów komisji został odrzucony - wyjaśnił Jacek Gębicz.
W mieście znajduje się wiele ulic posiadających spowalaniacze. Jednak ich instalacja powinna być rzeczywiście zasadna. Nie można w nie zaopatrzyć wszystkich dróg w mieście.
Na pytanie, gdzie on dostrzega potrzebę zwiększenia bezpieczeństwa poprzez założenie progów, odpowiedział. - Na chwilę obecną złe, nieprofesjonalne sformułowanie wniosku sprawiło, że został odrzucony. Temat jest otwarty do dyskusji - powiedział radny Gębicz. Dopytywany, czy na ulicy Orzeszkowej widzi potrzebę montażu progów, odpowiedział: - Tam jest plac zabaw i dlatego wymaga to bardzo poważnego rozważenia.
Radny Jacek Gębicz nie chciał wyrazić opinii na temat dwóch pozostałych ulic, Kolbego i Spokojnej.
Radny Dębski wnioskował w imieniu mieszkańców, ale nie przedstawił podczas posiedzenia podpisów mieszkańców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brak słów!!! Bardzo mi przykro z tego powodu. Nie jestem specjalistą od bezpieczeństwa w ruchu drogowym i pisania tego typu wniosków, ale uważam, iż jest to jakieś wielkie nieporozumienie lub też polityczne rozgrywki. Tak naprawdę mieszkańcom tych ulic chodzi tylko i wyłącznie o bezpieczeństwo, które w dalszym ciągu nie będzie zapewnione. Mieszkam na ulicy Spokojnej i często ,,włos na głowie się jeży", kiedy tak wąską ulicą, gdzie trudno jest się minąć dwóm pojazdom przejeżdża samochod z prędkością 100km/h lub większą. Czasem mam ochotę zatrzymać takiego kierowcę i powiedzieć mu do słuchu. W tym celu raczej powstają tego typu wnioski (chyba lepiej, że dotyczą kilku ulic - mniej papierologii i rozpatrywania każdego wniosku z osobna). No, ale cóż "błędy formalne" są ważniejsze!!! Oby nie sprawdziło się powiedzenie "mądry Polak po szkodzie". Pozdrawiam
Brak słów!!! Bardzo mi przykro z tego powodu. Nie jestem specjalistą od bezpieczeństwa w ruchu drogowym i pisania tego typu wniosków, ale uważam, iż jest to jakieś wielkie nieporozumienie lub też polityczne rozgrywki. Tak naprawdę mieszkańcom tych ulic chodzi tylko i wyłącznie o bezpieczeństwo, które w dalszym ciągu nie będzie zapewnione. Mieszkam na ulicy Spokojnej i często ,,włos na głowie się jeży", kiedy tak wąską ulicą, gdzie trudno jest się minąć dwóm pojazdom przejeżdża samochod z prędkością 100km/h lub większą. Czasem mam ochotę zatrzymać takiego kierowcę i powiedzieć mu do słuchu. W tym celu raczej powstają tego typu wnioski (chyba lepiej, że dotyczą kilku ulic - mniej papierologii i rozpatrywania każdego wniosku z osobna). No, ale cóż "błędy formalne" są ważniejsze!!! Oby nie sprawdziło się powiedzenie "mądry Polak po szkodzie". Pozdrawiam