W środę 21 stycznia przed południem do jednej z klas w Zespole Szkół Elektryczno-Elektronicznych weszli policjanci. Przyszli po jednego z uczniów. Informacja o zatrzymaniu nastolatka po szkole rozeszła się bardzo szybko.
Oficer prasowy komendy powiatowej policji w Radomsku aspirant Dariusz Kaczmarek potwierdza, że tego dnia policjanci z wydziału ds. nieletnich i patologii wykonywali czynności na terenie szkoły. I że dotyczyły one nieletniego ucznia Elektryka.
Funkcjonariusze założyli mu kajdanki i wyprowadzili z klasy.
- Działania były prowadzone w związku z prowadzonym postępowaniem dotyczącym czynu karalnego - mówi Gazecie aspirant Kaczmarek. I dodaje, że policjanci wykonali czynności w obecności rodziców, a potem nastolatek został im przekazany.
- Sprawa jest w toku - dodaje oficer prasowy. - Po zgromadzeniu materiału zostanie on przekazany do sądu rodzinnego i nieletnich Sądu Rejonowego w Radomsku. Ze względu na dobro nieletnich nie udzielamy bardziej szczegółowych informacji.
Z naszych ustaleń wynika, że sprawa dotyczy uszkodzenia ciała. I że zatrzymanych może być więcej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A takie mamy dobre szkoły :) w Radomsku! Cóż za znakomita kadra pedagogiczna że w kiblu nie pilnuje
Szkoły mamy dobre, ale takie zatrzymanie nieletniego ,prosto z pokazówek PRL. Tyle się mówi o hejcie, a ty już zacząłeś
Potwierdzam w stu procentach!!!!!!
Pokazówka takich rzeczy się tak nie robi bierze się po skończonej lekcji wzywa dziecko do dyrektora A tam jest policja w sprawie się załatwia a nie cyrk na całą klasę popisy jakby nie wiadomo co
A takie mamy dobre szkoły :) w Radomsku! Cóż za znakomita kadra pedagogiczna że w kiblu nie pilnuje
Szkoły mamy dobre, ale takie zatrzymanie nieletniego ,prosto z pokazówek PRL. Tyle się mówi o hejcie, a ty już zacząłeś
Potwierdzam w stu procentach!!!!!!