„Karol Nawrocki prezydentem Polski”. „Tu jest Polska”. „Zwyciężymy”. - Takimi okrzykami przywitali zwolennicy Karola Nawrockiego, kandydata na prezydenta RP, w sali widowiskowej Miejskiego Domu Kultury.
Nawrocki przestawia się jako kandydat obywatelski, choć został wskazany i jest wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość. W Radomsku był już po raz drugi, kilka tygodni temu spotkał się ze zwolennikami w Metalurgii. To było jeszcze przez oficjalnym rozpoczęciem kampanii.
W środę 5 lutego sala MDK była wypełniona po brzegi. Wszystkie krzesła były zajęte, także na balkonie, tłum stał w przejściu, a dla tych, którzy się nie zmieścili, ustawiono krzesła i głośnik w holu.
Karol Nawrocki zjawił się tuż po godz. 18. Przywitał się z ludźmi, potem wszyscy wspólnie odśpiewali hymn. Kandydat na prezydenta mówił przez pół godziny. O swojej wizji Polski, o CPK, małych miastach, pierwszej inicjatywie ustawodawczej prezydenta. Został owacyjnie przyjęty przez zebranych.
W trakcie kampanii Nawrocki chce objechać wszystkie powiaty w Polsce. Do tej pory odwiedził ponad sto miejscowości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kandydatowi "obywatelskiemu" należy zadać fundamentalne pytanie o współpracę PIS i Konfederacji z AFD. 23 lutego w Niemczech są wybory i może wygrać je AFD. Ta partia sugeruje powrót do zasad obecnych w ustawach norymberskich co do imigracji. Polacy nie będą inaczej traktowani niż Syryjczycy czy Afgańczycy. Dla AFD jesteśmy takim samym bydłem i tak samo deportują 3 miliony naszych rodaków tam mieszkających (będą też odbierać obywatelstwa osobom pochodzenia nie-niemieckiego). Ci ludzie chcą wyjścia z NATO i UE, bez portu w Hamburgu i bazy Rammstein NATO traci niemal całe możliwości logistyczne na naszym kierunku. A co do Polski to nie trzeba tłumaczyć jakim zagrożeniem dla Polski jest AFD - chcą zabrać nam Ziemie Odzyskane, które dla nich to Niemcy Wschodzie. Całe lubuskie, zachodniopomorskie, większość pomorskiego, Dolny Śląsk, opolskie i Mazury mielibyśmy oddać Niemcom. Chcą rehabilitacji Wermachtu i SS, a polskie podziemie w czasie 2WŚ nazywają t.rrorystami. Z takimi "ludźmi" w PE współpracuje PIS i Konfederacja. DLACZEGO PIS i Konfederacja chcą powrotu nazistów do władzy w Niemczech? Dlaczego ci niby patrioci popierają najbardziej antypolską partię, której rządy byłyby dla Polski powrotem do roku 1933. Kazdy Polak współpracujący z AFD to zdrajca
Możesz pytać o co chcesz, UE się wkrótce rozpadnie
Oby więcej takich głosów. Na sali widzę są ludzie z pisem związani, którzy jednak nie mają zadowolonych min. Przyszli, bo musieli. Ale nie zagłosują.
Nie domykajmy drzwi....
Te tłumy, to spęd z całego województwa!!!
Kandydatowi "obywatelskiemu" należy zadać fundamentalne pytanie o współpracę PIS i Konfederacji z AFD. 23 lutego w Niemczech są wybory i może wygrać je AFD. Ta partia sugeruje powrót do zasad obecnych w ustawach norymberskich co do imigracji. Polacy nie będą inaczej traktowani niż Syryjczycy czy Afgańczycy. Dla AFD jesteśmy takim samym bydłem i tak samo deportują 3 miliony naszych rodaków tam mieszkających (będą też odbierać obywatelstwa osobom pochodzenia nie-niemieckiego). Ci ludzie chcą wyjścia z NATO i UE, bez portu w Hamburgu i bazy Rammstein NATO traci niemal całe możliwości logistyczne na naszym kierunku. A co do Polski to nie trzeba tłumaczyć jakim zagrożeniem dla Polski jest AFD - chcą zabrać nam Ziemie Odzyskane, które dla nich to Niemcy Wschodzie. Całe lubuskie, zachodniopomorskie, większość pomorskiego, Dolny Śląsk, opolskie i Mazury mielibyśmy oddać Niemcom. Chcą rehabilitacji Wermachtu i SS, a polskie podziemie w czasie 2WŚ nazywają t.rrorystami. Z takimi "ludźmi" w PE współpracuje PIS i Konfederacja. DLACZEGO PIS i Konfederacja chcą powrotu nazistów do władzy w Niemczech? Dlaczego ci niby patrioci popierają najbardziej antypolską partię, której rządy byłyby dla Polski powrotem do roku 1933. Kazdy Polak współpracujący z AFD to zdrajca
Możesz pytać o co chcesz, UE się wkrótce rozpadnie
Oby więcej takich głosów. Na sali widzę są ludzie z pisem związani, którzy jednak nie mają zadowolonych min. Przyszli, bo musieli. Ale nie zagłosują.