Około godz. 14.00 do obwodowej komisji wyborczej w muzeum zgłosił się mężczyzna, który poinformował, że pod sklepem monopolowym przy ul. Wyszyńskiego mężczyźni namawiają do głosowania na jednego z kandydatów. W zamian oferują zakup alkoholu.
- Mężczyzna był wzburzony. Poinformowano go, żeby zgłosił to zdarzenie na policję, ale on odpowiedział, że przyszedł z tym do nich. Poinformował, a jakiego konkretnie kandydata chodzi - opowiada Gazecie świadek zdarzenia. Osoba z komisji zadzwoniła na policję.
- O godzinie 14.20 dostaliśmy telefon od urzędnika z komisji wyborczej - informuje nas młodszy aspirant Dariusz Kaczmarek, oficer prasowy KPP Radomsko. - Przekazał, że przy sklepie monopolowym na ul. Wyszyńskiego stoi mężczyzna, który oferuje alkohol w zamian za oddanie głosu na wskazanego przez niego kandydata. Dyżurny KPP Radomsko wysłał na miejsce patrol, ale opisanego mężczyzny tam nie było. Policjanci sprawdzili najbliższą okolicę, ale go nie znaleźli.
Takie czyny kwalifikuje się jako korupcję wyborczą. To przestępstwo, za które grozi do pięciu lat więzienia. Mówi o nim art. 250a Kodeksu Karnego:
§ 1. Kto, będąc uprawniony do głosowania, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo takiej korzyści żąda za głosowanie w określony sposób, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto udziela korzyści majątkowej lub osobistej osobie uprawnionej do głosowania, aby skłonić ją do głosowania w określony sposób lub za głosowanie w określony sposób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze