Szymanek rozbiła bank, Narutowicza do remontu, tąpnięcie w urodzeniach, niejasności wokół spalarni, plany urzędu wobec pl. 3 Maja i finał sprawy rodziny kupionej razem z Kinemą. - Oto, co ważnego wydarzyło się w tym tygodniu w naszym mieście
Dziewczyny rządzą. Weekend przyniósł świetne informacje sportowe. Wielu ekscytuje się perypetiami naszego RKS-u, a przecież prawdziwych mistrzów mamy gdzie indziej. Rządzą dziewczyny. W poprzednim tygodniu Oliwia Drzazga z UMLKS Radomsko zdobyła srebrny medal Mistrzostw Europy w podnoszeniu ciężarów w kategorii wiekowej do lat 20, a w weekend Monika Szymanek z LKS Dobryszyce wywalczyła na tych mistrzostwach złoto i pobiła pięć rekordów Polski w kategorii do 23 lat. I z tego powinniśmy się cieszyć. Gratulacje.
Rafał Dębski, radny miejski z Miłaczek i Bartodziej ogłosił, że w sierpniu rozpocznie się remont Narutowicza. Co prawda w konferencjach o sukcesach prym wiedzie od dawna duet Ferenc/Milczanowska, ale prezydent na urlopie, urząd w letnim letargu, a że Dębski za tym od lat chodził, to i o sukcesie poinformował. Na Narutowicza będzie chodnik i ścieżki rowerowe, czyli zdobycze cywilizacyjne sprzed dziesiątek lat. W końcu zdobędziemy je i my.
Tąpnięcie w urodzeniach. W Polsce jest katastrofa, bo spadek rok do roku wniósł ponad 9 procent, ale w Radomsku katastrofa z dopalaczem - 12 procent urodzeń mniej. Dziewczyny nie chcą rodzić. Strajk kobiet, który kiedyś maszerował po ulicach, teraz wszedł w fazę praktyczną. Rząd mówi, że to nie jego wina, bo trend cywilizacyjny, opozycja - że publiczne flekowanie kobiet, iż „dają w szyję” i myślą tylko o sobie, tak się musiało skończyć. Kobiety zaś robią (a raczej nie robią) swoje. Dobijane restrykcyjnym prawem, policją nakazującą „kucać i kaszleć”, prokuratorami zlecającymi przegrzebywanie śmietników po poronieniu, mówią: nie. Nie tu, nie teraz. Co na to nasza władza? Sprawdziliśmy. Niewiele.
We wtorek 8 sierpnia w urzędzie miasta spotkanie prezydenta i PGK z mieszkańcami w sprawie spalarni, bo temat nabrzmiewa. Mieszkańcy napisali list do radnych i zbierają się na spotkanie. Aktywiści do znudzenia powtarzają - więcej informacji. A urząd i PGK zajęte tym, żeby jak najrzadziej pojawiało się słowo „spalarnia”, bo przecież to „instalacja”. Tak, to wszystko zmieni.
Planu urzędu wobec Placu 3 Maja rozgrzały nie tylko naszych czytelników, ale też urząd, który na FB wysmarował post, że to, co napisała Gazeta to… W sumie nie wiemy, bo potwierdzili wszystkie informacje, choć widzą je inaczej. Plac w mieście najważniejszy i najpiękniejszy, to i jego przyszłość spędza nam sen w powiek. Nauczeni doświadczeniem trwającej od lat radomszczańskiej siekierezady, nieczuli na „rosnące ulistowienie w mieście”, od czerwca próbowaliśmy wydobyć informacje, co też tam urząd planuje. Słowo „wydobyć” jest jak najbardziej na miejscu, bowiem urząd robił wiele, by owo wydobycie się nie udało. Ale jako że jesteśmy uparci, zdobyliśmy informacje inaczej. I cóż się okazało? Tu zacytujemy fragmencik urzędowego komentarza, bo on chyba wszystko mówi: „Czy koncepcje mówią o możliwości wycinki? Tak, ale tylko ze względów fitosanitarnych oraz architektonicznych, w wersji, w której stworzona zostałaby oś widokowa”. Przełóżmy na ludzki: urząd wycinek nie planuje, poza tymi, które planuje. Pamiętacie Państwo, co to te „względy architektoniczne”? Zapraszamy na Reymonta i Sierakowskiego, tam „względy architektonicznie” w rozkwicie.
„Podjęto decyzję o niewymeldowaniu”. Ten zwrot nas ujął. Zimą miasto kupiło Kinemę (chwała), ale potem okazało się, że wraz z rodziną. Która miała prawo pierwokupu swojego mieszkania, ale nikt z nią nie rozmawiał. Urząd wszczął postępowanie wyjaśniające, były pohukiwania, że rodzina mieszka tam nie do końca prawnie, ale postępowanie wyjaśniło, że wszystko zgodnie z zasadami i przepisami. Więc rodzina ma nową umowę i zostaje. Teraz tylko na pieniądze musimy czekać. Bo będzie druga tura dofinansowania na zabytki. Skoro kościoły już finansowo zabezpieczone, może czas na prawdziwe potrzeby?
Czego państwu i sobie życzymy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze