Firma, która właśnie wygrała przetarg na wartą ponad 4 mln zł inwestycję, ma na to dokładnie 30 miesięcy. O tym, że przy Narutowicza jest niebezpiecznie, mieszkańcy mówią od lat.
Narutowicza to ulica wlotowa do miasta, część tzw. starej trasy Piotrków Trybunalski - Częstochowa, po której każdego dnia przejeżdża kilkaset TIR-ów. Ruch był najbardziej natężony w momencie, kiedy zaczęła się budowa autostrady A1 w śladzie tzw. Gierkówki, bo wtedy duża część ruchu tranzytowego przeniosła się do Radomska.
Mieszkańcy od dawna prosili o budowę chodnika. Od ronda w miejscowości Blok Dobryszyce w kierunku centrum nie ma go ani po jednej, ani po drugiej stronie na długim odcinku. A jest tu szkoła nr 5, jej uczniowie nie mogli czuć się bezpiecznie.
Sytuację poprawiło nieco przesunięcie przejścia dla pieszych i budowa sygnalizacji świetlnej, a także ustawienie fotoradaru. Przynajmniej w okolicy szkoły kierowcy zwalniają.
Jak mówi miejski radny Koalicji Obywatelskiej Rafał Dębski i mieszkaniec tej dzielnicy, o chodnik walczył od początku kadencji, ale w łódzkim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Narutowicza to droga krajowa, odbijał się od ściany. Dopiero kiedy zwrócił się do Warszawy, sytuacja się zmieniła.
Pierwszy przetarg się nie udał, w drugim wygrała firma Drog-Bud, która ma 15 miesięcy na zaprojektowanie, a kolejne 15 na wybudowanie chodników po obu stronach.
Radny Dębski wnioskował, żeby chodnik wybudować od ronda do skrzyżowania z ulicą Witosa.
- Dopiąłem swego. Uważam to za przełom w swojej karierze samorządowej. Byli też tacy, którzy trzymali kciuki za niepowodzeniem tego ważnego zadania. Mam chęć pokazać im teraz gest który pokazał jeden z lekkoatletów na igrzyskach w Rosji - komentuje radny i przypomina, że kiedy pisał do Generalnej jako przewodniczący Rady Miasta byli tacy, którzy twierdzili, że przekroczył swoje kompetencje.
Dębski dodaje, że w marcu złożył wniosek do prezydenta Jarosława Ferenca, żeby ten powołał koordynatora, który pomagałby w kontaktach miasta z GDDKiA. - Bo w Narutowicza nie ma w tej części kanalizacji, i może być tak, że Generalna wybuduje chodnik, a potem nie pozwoli miastu wszystkiego rozkopywać, żeby położyć rury. Takie rzeczy trzeba koordynować. Tymczasem od marca nie otrzymałem od prezydenta odpowiedzi na swój wniosek, prezydent złamał wiec statut.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo.! Dzieci będą bezpieczne. to najważniejsze.
A ścieżka dla rowerzystów będzie? Czy jak to zwykło bywać w Radomsku - "nie ma technicznych możliwości"? ....a później ten zły rowerzysta jest problemem.
Brawo.! Dzieci będą bezpieczne. to najważniejsze.
A ścieżka dla rowerzystów będzie? Czy jak to zwykło bywać w Radomsku - "nie ma technicznych możliwości"? ....a później ten zły rowerzysta jest problemem.