Reklama

Najpierw się wypłaczę, potem to udźwignę i poszukam pomocy [Przemoc domowa. Reportaż]

Kiedy synek był malutki i ona karmiła go piersią, z pogardą rzucił na tę jej odkrytą pierś dwadzieścia złotych. To na mleko dla małego, powiedział. Radź sobie

- To tylko konflikt - słyszy.

Staje przy okienku dyżurki w holu komendy powiatowej policji w Radomsku. Przed szybką ona pochylona, przekręca głowę i mówi przez szczelinę. Potem wychodzi do niej, do holu, troje funkcjonariuszy, dwóch mężczyzn i kobieta. Ma wrażenie, że policjantka się za kolegów wstydzi. Ale nie reaguje.

- Jak to konflikt?

- No, taki rodzinny

- Przecież w konflikcie walczą ze sobą dwie strony, jak na wojnie. A u nas nie ma walki. W starciu z mężem nie mam najmniejszych szans. Stosuje przemoc psychiczną i ekonomiczną. To karalne.

Reklama<......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 94% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/10/2025 12:25
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Andzia56 - niezalogowany 2025-10-25 10:15:21

    Służby mają gdzieś przemoc w białych rękawiczkach- nie mają empatii ani kompetencji w takich przypadkach

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Trzeźwo myślący - niezalogowany 2025-10-26 17:25:44


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2025-10-26 17:37:42

    Tego patologicznego tatusia ktoś wychował na takiego i była to najpewniej rodzina. Niestety coraz częściej słyszy się o przemocowych ludziach nie tylko z biedy ale i bogatego grona. A potem rodzą się dzieci które będą takie same... Te dzieci to co w domu niosą do szkoły i spirala się zamyka

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości