Reklama

Najgorsza randka w życiu. - Poczułam niesmak i żałowałam, że się z nim umówiłam

Na chwilę przed tym, kiedy trzeba było uregulować rachunek, Jacek odszedł od stolika. Wrócił dopiero, kiedy rachunek był już uregulowany. 300 zł za kolację zapłacił mój przyjaciel. Zaproponowałam, żeby Jacek dołożył się do rachunku. Ten wyjął z portfela pieniądze tylko za siebie. Przy czym wyliczył, że zjadł mniej niż my, bo mu nie smakowało, no i drinka też nie pił

Małgorzata jest 58-letnią bizneswoman po rozwodzie. Ma duży dom z ogrodem i odchowane dzieci. Dlatego zaczęła poważnie rozglądać się za partnerem. Jakiś czas temu ogłosiła się na portalu randkowym i zaczęła spotykać z mężczyznami.

- W ciągu ostatnich dwóch lat byłam na kilkudziesięciu randkach - mówi Małgorzata. - Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, jak trudno znaleźć odpowiedniego partnera. Najgorsza randka? Było ich kilka, jednak w pamięci szczególnie zapadła mi jedna. Umówiliśmy się w Bełchatowie. Nieznajomy zaprosił mnie do knajpki blisko Rodzinnych Ogródków Działkowych. W trakcie obiadu wygadał się, że ma działkę......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 94% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/09/2024 20:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości