W czwartek 10 lipca wieczorem, przed godziną 22, policjanci i strażacy zostali wezwani na ulicę Piastowską. Do budynku starej hurtowni.
Jak mówi Gazecie podinspektor Aneta Wlazłowska z KPP Radomsko, policję wezwała kobieta, która poinformowała, że dziewczyna i chłopak uszkodzili zaparkowany w pobliżu samochód.
Policjanci, którzy sprawdzali to zgłoszenie, wezwali też strażaków, kiedy odkryli, że w trakcie “zabawy” przewrócona została bańka z paliwem. Strażacy zajęli się zagrożeniem, żeby nie doszło do pożaru.
Wczoraj wieczorem policjanci nie zastali właściciela samochodu, więc dzisiaj od rana prowadzą czynności. Muszą go poinformować o uszkodzeniach. I znaleźć sprawców oraz ustalić jak dostali się do opuszczonego budynku i dlaczego zachowali w taki sposób.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze