W nowym roku szkolnym tylko 55 procent uczniów szkół ponadpodstawowych zapisało się na lekcje religii. Jeszcze rok temu było ich o 13 procent więcej. W pierwszym i drugim liceum na religię nie chodzi ponad połowa młodzieży. Ten proces jest błyskawiczny
Jeszcze kilka lat temu rezygnacja uczniów z lekcji religii to była domena wielkich miast. Tak zresztą opisywały to media ogólnopolskie, przekonane, że w Polsce lokalnej wciąż rządzi proboszcz i wszyscy karnie stawiają się na niedzielnej mszy. W Gazecie Radomszczańskiej od dawna opisujemy, jak wyglądają procesy sekularyzacyjne (odchodzenie od kościoła) w Radomsku i powiecie. Są równie błyskawiczne, jak w dużych miastach.
Według danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, który co roku bada uczestnictwo wiernych w niedzielnych mszach, w pandemicznym 2021 roku do kości......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przykład idzie ze starostwa
W Starostwie też wypisują się z zajęć religii ?
Wypisują się z religii, ale za kilka lat - ślub oczywiście kościelny, z białym welonem...
Bo zamiast religii powinna byc etyka, a jak mlodziez ma do wyboru wolne albo religia, to wybor wiadomix.
Bo zamiast religii powinna byc etyka, a jak mlodziez ma do wyboru wolne albo religia, to wybor wiadomix.
A co sie dziwić a co wyprawiaja gwąłca nieletnich maja dzieci a ludzi krytykuja bo bez slubu
Jak chodziłem do technikum w elektryku to mieliśmy chyba dwie religie w tygodniu i to był problem. Proszę sobie to przemnożyć przez liczbę tygodni oraz miesięcy oraz dodać czas na przerwy itd. Niestety nie można tak marnować ludziom czasu. Zamiast tego powinno być więcej np. przedmiotów maturalnych lub zajęć nakierunkowanych pod egzamin techniczny.
Nie chodzę do kościoła nie przyjmę księdza, pogrzeb będę miała świecki. Dzieci już na swoim, same decydują o sobie. Od kościoła odrzucila mnie hipokryzja. Tylko i wyłącznie hipokryzja.
Ateista jest dobry, postępuje uczciwie, pomaga innym tak z dobroci serca. Tak czuje i wie że tak powinien. Chrześcijanin bo boi się piekła, kary Bożej albo mu tak każą. Taka różnica. Bądźmy dla siebie dobrzy, pomagajmy słabszym tu na ziemi, bo tak chcemy, bo to jest dobre. A nie bo mamy do wyboru niebo czy piekło. Postąpię źle, pójdę do spowiedzi i co niebo ? A ludzkie odczucia się nie liczą? Piekło i niebo możemy sobie stworzyć tu na ziemi.
Przykład idzie ze starostwa
W Starostwie też wypisują się z zajęć religii ?
Wypisują się z religii, ale za kilka lat - ślub oczywiście kościelny, z białym welonem...