Młodzi są chętni do takich nietuzinkowych działań, nawet tego oczekują. Ale to wykracza poza model pruski polskiej szkoły, głęboko zakorzeniony. - Gazeta rozmawia z Tomaszem Mazurem*, nauczycielem I LO nominowanym do tytułu „Nauczyciel Roku
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Dlaczego został pan nauczycielem?
TOMASZ MAZUR: - To długa historia. Pomysł się zrodził, gdy byłem w czwartej klasie liceum. Zdecydowałem się studiować jednocześnie geografię i politologię. Na drugim roku miałem praktyki studenckie w jednym z liceów w Kielcach. Już podczas pierwszej lekcji, której tematem był przemysł energetyczny Polski, poczułem, że to jest to. Zapytałem wtedy uczniów, jak nazywa się rurociąg łączący Polskę i Rosję. Chcąc ich naprowadzić na nazwę - chodziło o rurociąg „Przyjaźń” - spytałem co może łączyć dwie osoby. Jeden z chłopców z ostatniej ławki, który......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 91% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze