Trzeba zauważyć, że pożyteczny idiota i troll Putina to właściwie dwie różne kategorie. Trollami Putina określałbym działania dezinformacyjne, prowadzone z rozmysłem, przez służby, płatnych pachołków. Natomiast istotą „pożytecznego idioty” jest sprzyjanie Kremlowi z naiwności, głupoty, błędnych kalkulacji - o rosyjskiej narracji w internecie rozmawiamy z Piotrem Dymińskim, politologiem i blogerem
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Na naszym profilu na Facebook’u pojawiają się pod postami związanymi, nawet luźno, wojny na Ukrainie komentarze, których autorów można by określić popularnym ostatnio zwrotem tzw. pożytecznych idiotów Putina. Czy to jest celowe, czy może wynikać z nieświadomości sytuacji?
PIOTR DYMIŃSKI: - Na pewno nie można się łudzić, że wszystkie wynikają z nieświadomości. Część z nich to nie są osoby, które nie rozumieją. Celowo sieją zamęt i dezinformację. Często to konta odnoszące się w symbolice i treści do patriotyzmu. Na przykład zamieszczona zostaje w warstwie graficznej flaga biało-czerwon......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cała prawda święta! Ani pożyteczni idioci, ani trolle nie powinni mieć w ogóle prawa głosu.
Cała prawda święta! Ani pożyteczni idioci, ani trolle nie powinni mieć w ogóle prawa głosu.