Reklama

Miasto nieobywatelskie: Szponder wali głową w mur, choć boi się o kark, a Aulich chciałby szkolić

Artur Szponder dobrego zdania o urzędzie nie ma, ale na razie ma jeszcze siłę walić głową w mur. I ma nadzieję, że kark mu nie pęknie. Paweł Aulich chętnie zabrałby kilka osób na szkolenie, żeby zobaczyli, że gdzie indziej się jednak da. Bo obywatelskość jest ważna, choć, jak podkreślają nasi rozmówcy, w Radomsku ta prawda jeszcze się nie przebiła. Ale cierpliwości

- Miasto w tej naszej obywatelskości, że tak to nazwę, na pewno nie pomaga. Ale też chyba nie przeszkadza. Tak bym to określił, to moja pierwsza myśl - mówi Paweł Aulich ze stowarzyszenia Spot Radomsko. Dał się już poznać w mieście. Jest z tych, którzy zabierają głos w różnych sprawach, jeśli uważają, że coś tego wymaga. Bo tak rozumieją miasto obywatelskie i chcieliby, żeby coraz więcej radomszczan brało w tym udział.

Szybki rzut oka do definicji obywatelskości: zbiór postaw poznawczych i normatywnych wraz z odpowiadającymi im wzorcami działania, systemów wartości oraz celów stanowiących podstawę intelektualnego i emocjonalne......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 94% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości