Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Węgierskiej zaprosiło radomszczan na program z okazji Dnia Kobiet.
W sobotę 11 marca w wypełnionej sali kameralnej zaczęło się od prelekcji Elżbiety Chybalskiej, która mówiła o alkoholizmie wśród kobiet.
Bo to, że kobiety się nie uzależniają, to mit, zresztą jest ich dużo więcej. A jest ich o wiele więcej. Tylko, że kobiety potrafią się świetnie maskować, nie zawalają pracy, potrafią ogarnąć dom, a potem siadają w samotności z lampką wina. I tak to się zaczyna. Ważne, żeby jak najszybciej zdać sobie sprawę z problemu i i poszukać pomocy.
A potem na scenę wyszły kobiety, które Bóg stworzył, jak słychać było we wstępie, z wielu ulotnych, mocnych, uczuciowych elementów, przez co są takie wyjątkowe.
Jak wynikało z programu przygotowanego przez Elżbietę Jóźwiak, każdej kobiecie, choć doskonale daje sobie radę sama, potrzebny jest też mężczyzna. Taki już jest ten nasz świat.
W musicalu "Czar serca" wystąpiły członkinie zespołu Sonata23. A gościnnie Irena Górecka i Marek Majewski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze