Urodziły i miały się cieszyć każdym dniem ze swoimi synami. Cieszą się, ale każdego dnia walczą o to, by ich dzieci były sprawniejsze, żeby dostać się do kolejnego specjalisty, poszukać kolejnego rozwiązania. Tak wygląda życie rodziców dzieci niepełnosprawnych
Przez pierwsze miesiące ciąży nic się nie działo. Wszystko szło tak, jak miało iść. W pewnym momencie, w trakcie badań prenatalnych, lekarz stwierdził wielowodzie, a to oznacza zagrożenie, radomszczanka została od razu skierowana do szpitala.
Po kilku dniach wróciła do domu, żeby po tygodniu znów wylądować na szpitalnym łóżku. Po tygodniu decyzja o cesarskim cięciu. Bo sytuacja stawała się dramatyczna.
Syn urodził się jako wcześniak, jednak rodzice nie spodziewali się tego, co usłyszeli.
- Pani doktor, która przyszła do mnie na salę, powiedziała, że dziecko ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze