Wśród nich jest decyzja o zamknięciu marketów budowlanych o pow. większej niż 2000 m kw. Takim jest radomszczański Majster. Jednak dzisiaj dalej można w nim robić zakupy, a kartka na drzwiach wejściowych informuje, że zgodnie z przepisami powierzchnia sklepu została zmniejszona do 1995 m kw.
Jedziemy na miejsce. W środku kilku klientów, którzy mogą skorzystać tylko z połowy sklepu. Za taśmę wejść im nie wolno. Nie wiadomo, co w sytuacji, kiedy chcieliby kupić towar z zamkniętej strefy. Dzwonimy do kierownika marketu, chciemy wiedzieć, na jakiej podstawie prawnej dokonano podziału powierzchni. Nie odbiera. Piszemy SMS. Odpisuje, że nie jest osobą do udzielania odpowiedzi. Ale nie wskazuje nam osoby, która mogłaby z nami porozmawiać. Po kilkunastu minutach pisze jeszcze raz, że ewentualne pytania należy wysłać do centrali Majstra. Pytamy na jaki mail. Odpowiedź kierownika przychodzi w kolejnym SMS-ie.: Listownie.

Kiedy pytamy o dzielenie sklepu taśmą Małgorzatę Widawską, dyrektor Sanepidu w Radomsku, odpowiada, że takie rozwiązanie nie istnieje. Nie ma możliwości podziału powierzchni przez wyłączenie jej części z eksploatacji, tak by klienci nie mieli do niej dostępu. Bo Sanepid bierze pod uwagę nie to, co wyznaczy kierownictwo sklepu, ale wielkość powierzchni sprzedażowej wynikającą z zezwoleń. I jeśli jest większa niż 2000 m kw. określonych w rozporządzeniu, to taki sklep powinien pozostać zamknięty od dzisiaj do 9 kwietnia. Jeśli działa, jest podstawa do wszczęcia postępowania i nałożenia na właściciela kary administracyjnej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze