Bardzo się cieszę, że mimo wszystko radomszczańska władza wierzy w mądrość radomszczan. A przynajmniej tak udaje. I ten fakt w dodatku ogłasza. Bo już miałem wątpliwości. Wywalone na okładce urzędowej gadzinówki hasło „Głos radomszczan ma znaczenie” niejako napawa optymizmem
Daniel Łuszczyn, felietony@radomszczanska.pl
I mój wrodzony sarkazm, w całej tej dywagacji, przemawia przeze mnie tylko po części. Bo różnie z tym słuchaniem mieszkańców bywało. Teraz ma być inaczej, bo władza chce wyciszenia, uspokojenia, a potem przyklepania budowy w mieście spalarni śmieci.
To od początku nie tak miało wyglądać. Miało być jak zawsze, potajemnie, cicho, sprawnie, a potem radomszczanie mieli być postawieni przed faktem, może nie dokonanym, co już elegancko ułożonym. Miejska spółka PGK od lat ma taką strategię, kiedy wprowadza podwyżki. Urząd Miejski zresztą też, ot, choćby w przypadku masakry parku na S......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze