Reklama

Łuszczyn komentuje: Złe i dobre maszerowanie. Bez kłótni to chyba na pogrzebach możemy iść razem

Jak jedni maszerują, to drudzy przeciw temu protestują. Albo maszerują w kontrmarszu. I odwrotnie jak ci drudzy maszerują, to ci pierwsi psioczą, że tamci nie powinni. My Polacy, razem, bez kłótni to chyba tylko na pogrzebach potrafimy maszerować

Daniel Łuszczyn
felietony@radomszczanska.pl

Od dawien dawna ludzie maszerują, żeby coś wyrazić. Żeby pokazać, że są za czymś albo że są przeciw czemuś. Bez wątpienia to nie tylko ciekawy sposób manifestowania własnych poglądów, ale i przy tym zdrowy. Często maszerowaniu towarzyszy niesienie flag i transparentów z hasłami. Konieczne jest przy tym rytmiczne wykrzykiwanie haseł. Najczęściej zaczynających się od „precz” albo od „niech żyje”. I git. Jak człowiek chce to niech maszeruje. Ale szkoda, że chwilę po marszu często zapomina po co ten marsz był i czego dotyczył.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 85% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości