Radomszczanin Łukasz Furmańczyk w piątek 19 stycznia w Miejskiej Bibliotece Publicznej opowiadał o tych kilometrach i przygodach, które już za nim.
Kilka miesięcy temu na placu 3 Maja żegnał się z mieszkańcami i ruszał w rowerową podróż życia, która potrwać około 3 lat. Przygotowywał się do niej bardzo skrupulatnie, w końcu uznał, że to ten moment.
Po pierwszy, europejskim etapie, jeździe z północy na południe, zrobił sobie przerwę i wrócił do Radomska na święta. W piątkowy wieczór opowiadał o tym, co go spotkało, kogo spotkał i co przeżył. Przed nim kolejne tysiące kilometrów nieznanego, które zacznie odkrywać niebawem. I na pewno po powrocie znów będzie o nich barwnie opowiadał.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze