Urząd Marszałkowski w Łodzi nie chce udzielić informacji publicznej dotyczących Lokalnych Grup Działania. Wniosek złożył Marcin Bugajski, radny sejmiku łódzkiego z Koalicji Obywatelskiej. Urząd milczy, więc Bugajski skarży go do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Chodzi o sprawę ujawnioną przez Gazetę Radomszczańską
- Jeśli w końcu otrzymam odpowiedzi na moje pytania, będę miał dowody, że ktoś na tym boisku nagina zasady. A chodzi o duże pieniądze, ponad 100 mln zł dla LGD-ów - mówi Bugajski.
W maju Gazeta ujawniła, że siedmioro radnych powiatowych Prawa i Sprawiedliwości założyło Lokalną Grupę Działania „Przyjazny Powiat”. Podobne nowe LGD-y związane z ludźmi PiS powstały w całym województwie łódzkim, a inicjatywa, by je zakładać, wyszła - według naszych rozmówców - z urzędu marszałkowskiego, którym rządzi Grzegorz Schreiber z PiS.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze