Ernest Rudnicki: „Pawlikowski nie ma pojęcia o drzewach przy Kościuszki. Zapraszam go, aby przedstawił mi swoją krytykę w cztery oczy przed kamerami.”
Jesienią 2022 roku ulica Kościuszki stanowiąca drogę powiatową 3949E na zlecenie starostwa wzbogaciła się o 11 młodych lip drobnolistnych. Uzupełniły one luki po usuniętych w poprzednich latach lipach, które sadzono w latach 60. ubiegłego wieku. W poprzednim wydaniu Gazety swoje niezadowolenie wobec tych drzewek wyraził w wywiadzie z Andrzejem Andrysiakiem były wójt gminy Dobryszyce oraz były dyrektor tamtejszej szkoły rolniczej, który jest uznawany, bądź prawdopodobnie chciałby się uznawać za jednego z wiodących przedstawicieli „zielonej branży” w powiecie. Zarzucił on, że młode lipy są zbyt małe i „wyglądają jakby były wykopane gdzieś ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak strasznie ciężko kopał pan Rudnicki pod te badyle. Nikt tak ciężko nie kopał i nigdy kopał nie będzie. Rozumieją czytelnicy, że wysiłek taki solidnie wynagrodzony być musi. Nie tylko finansowo, ale i szczególną do kopacza estymą. A te roślinki, każdy zobaczyć może i sam ocenić. Prawda?
Można też zapytać w starostwie w ramach dostępu do i formacji publicznej, ile taki dyżurny ostatni ekolog radomszczański za wsadzenie tych badylków zainkasował. Piszę ostatni, bo Kosowski z współpracy się wycofał, bo w mieście i starostwie, zaleceniami specjalistów nikt się nie przejmuje. Tam tylko kasa do kieszeni i nadzieja, że się uda prześliznąć w wyborach i kolejne 5 lat nieróbstwa przed nimi. A płacimy my.
Jak strasznie ciężko kopał pan Rudnicki pod te badyle. Nikt tak ciężko nie kopał i nigdy kopał nie będzie. Rozumieją czytelnicy, że wysiłek taki solidnie wynagrodzony być musi. Nie tylko finansowo, ale i szczególną do kopacza estymą. A te roślinki, każdy zobaczyć może i sam ocenić. Prawda?
Można też zapytać w starostwie w ramach dostępu do i formacji publicznej, ile taki dyżurny ostatni ekolog radomszczański za wsadzenie tych badylków zainkasował. Piszę ostatni, bo Kosowski z współpracy się wycofał, bo w mieście i starostwie, zaleceniami specjalistów nikt się nie przejmuje. Tam tylko kasa do kieszeni i nadzieja, że się uda prześliznąć w wyborach i kolejne 5 lat nieróbstwa przed nimi. A płacimy my.