Dużo osób chciało uciec do pracy na zachód, ale nie dało się legalnie zdobyć paszportu, więc wyjechali, np. ci, którzy mieli tam rodzinę.
NIKOLA BIAŁEK: Jak wyglądały wtedy mieszkania?
DZIADEK: - Z młodości pamiętam głównie skromne, wręcz brzydkie wnętrza. Łazienki były małe, skąpo wyposażone - mnóstwo tanich kafelków, żeliwna wanna i pralka Frania. Nadal łatwo spotkać boazerię na korytarzach i te wielkie meblościanki. Moja mama trzymała w przeszklonej szafce różne religijne obrazki oraz malowaną porcelanę.
Co z rozrywką? Jak spędzaliście czas?
- Z pewnością o telefonach mogliśmy pomarzyć. Aczkolwiek wieczorami siadałem przed czarno-białym telewizorem i oglądałem „Czterej pancerni i pies”. Kiedy b......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 74% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze