Reklama

Linijką po rękach [Wspomnienia z PRL-u. Nikola Białek]

Dużo osób chciało uciec do pracy na zachód, ale nie dało się legalnie zdobyć paszportu, więc wyjechali, np. ci, którzy mieli tam rodzinę.

 

NIKOLA BIAŁEK: Jak wyglądały wtedy mieszkania?

DZIADEK: - Z młodości pamiętam głównie skromne, wręcz brzydkie wnętrza. Łazienki były małe, skąpo wyposażone - mnóstwo tanich kafelków, żeliwna wanna i pralka Frania. Nadal łatwo spotkać boazerię na korytarzach i te wielkie meblościanki. Moja mama trzymała w przeszklonej szafce różne religijne obrazki oraz malowaną porcelanę.

Co z rozrywką? Jak spędzaliście czas?

- Z pewnością o telefonach mogliśmy pomarzyć. Aczkolwiek wieczorami siadałem przed czarno-białym telewizorem i oglądałem „Czterej pancerni i pies”. Kiedy b......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 74% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/08/2024 20:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości