Kiedy jednemu mężczyźnie zwróciła uwagę by posprzątał po psie, ten zagroził jej, że zniszczy rabaty. Od nastolatki usłyszała, że jest „staruchą”, bo poprosiła, by pies nie załatwiał się obok ławek.
Odwiedzający przestrzeń na Wielorybku skarżą się na brak toalet. Do redakcji zadzwoniła czytelniczka, która od wielu lat dba o rabaty i zieleń wokół bloku. Jej sąsiedzi również. Dzięki takim pasjonatom wszyscy mogą spokojnie odpocząć. Kilka dni temu miała pecha. Dwukrotnie poprosiła mieszkańców, aby posprzątali po czworonogach. Bez reakcji. Najpierw pan w średnim wieku, który wyszedł z psem na spacer i szybką toaletę, zagroził naszej rozmówczyni, że zlikwiduje te jej rabaty. W ogóle wszystkie zlikwiduje! To nic, że metr dalej pies mógłby się załatwić i nie byłoby konfliktowej sy......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 77% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze