- Górka Ładzice w polach. Nie zdążyłem dogonić białego busa maxiora. Uciekli, jak tylko usłyszeli nadjeżdżający pojazd - pisze autor zdjęcia, które pojawiło się na Spotted Radomsko w piątek 31 maja rano.
Administrator profilu otrzymał je w czwartek 30 maja wieczorem, więc do podrzucenia śmieci do lasu doszło właśnie tego dnia.
W komentarzu Ewelina Lis, wójt gminy Ładzice, prosi autora zdjęcia o kontakt. Ten jednak milczy.
- Niestety, nikt się nie odezwał. Mamy problem, to już kolejny raz plastik z warsztatu samochodowego wyrzucony na terenie gminy - nie ukrywa wójt.
I dodaje, że próbowała znaleźć miejsce ze zdjęcia, ale jej się nie udało. Sprawdziła teren między Ładzicami a Wierzbicą.
Poprzedni przypadek zgłoszono policji, jednak śmieciarza, który za nic ma przepisy, nie znaleziono. Posprzątać musiała gmina, na swój koszt, czyli na koszt mieszkańców.
- Koszt sprzątania takiego dzikiego wysypiska zależy od ilości śmieci. Wtedy były to generalnie opony, plastiki samochodowe, duża ilość, więc kosztowało to około 2 tys. zł wyjaśnia Ewelina Lis.
I zaznacza, że tego przypadku też tak nie zostawi. Również zostanie zgłoszony policji i ma nadzieję, że tym razem sprawcę uda się ustalić
Zwłaszcza, że tym razem w podrzuconych śmieciach znalazło się nazwisko i adres, to odbiorca paczki. Wystarczy zadać odpowiednie pytania, żeby ustalić, kto jest właścicielem śmieci. A potem odpowiednio go ukarać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Foto pułapka kosztuje kilka stowek, a kary powinny zaczynac sie od 10 tysiecy pln, zeby kazdy cwaniak zastanowil sie w przyszłości czy gra warta swieczki. Mentalność homo-sovieticus, smieci do lasu.
Foto pułapka kosztuje kilka stowek, a kary powinny zaczynac sie od 10 tysiecy pln, zeby kazdy cwaniak zastanowil sie w przyszłości czy gra warta swieczki. Mentalność homo-sovieticus, smieci do lasu.