Radomszczanin walczy ze złośliwym nowotworem. 40-latek potrzebuje 150 tys. zł na operację, której NFZ nie refunduje. Przyjaciele i znajomi pomagają mu zbierać. Zapraszają na wyprzedaż garażową.
- Mam na imię Krzysztof. Mam 40 lat, żonę i dwoje dzieci. W kwietniu 2022 roku zdiagnozowano u mnie raka złośliwego żołądka. Przeprowadzone po operacji badania wykluczyły możliwość kolejnych zabiegów chirurgicznych. Okazało się, że jest to rak w IV stadium zaawansowania z przerzutami do węzłów chłonnych okołożołądkowych i pozaregionalnych śródpiersia. Od sierpnia 2022r. przyjmuję chemię, która niestety nie daje żadnych pozytywnych rezultatów, choroba bardzo postępuje, a mnie kończą się możliwości leczenia - pisze o sobie na portalu Zrzutka.pl, gdzie chce uzbierać 150 tys. zł. Na jego koncie jest już prawie 50 tys.
Pan Krzysztof zaczął szukać swojej szansy na zdrowie i życie poza Polską, jednak za takie leczenie Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci.
- Pojawiła się nadzieja dana przez profesora Janusza Vorreitera z niemieckiej Kliniki Medycyny Integratywnej. Od października mógłbym rozpocząć terapię wspomagającą, a następnie terapię komórkami dendrytycznymi. Połączenie obu terapii jest dla mnie szansą na zatrzymanie choroby. Niestety, nie są one w żaden sposób refundowane, a ich łączny koszt to kilkadziesiąt tysięcy euro, biorąc pod uwagę roczne leczenie.
Radomszczanin prosi o pomoc.
- Bardzo proszę o wsparcie finansowe na pokrycie kosztów leczenia, które daje mi znowu nadzieję i przywraca wiarę w to, że będę żył. Z góry dziękuję za każdą przekazaną złotówkę, która może uratować moje życie.
A w sobotę 7 października od 12 do 15 odbywać się będzie garażowa wyprzedaż, z której dochód przeznaczony zostanie na leczenie pana Krzysztofa.
Przyjaciele i koledzy zapraszają na parking przed sklepem Auto Partner przy ulicy Krasickiego 11.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Krzysztofie. Ja mam na imię zbyszek. W marcu 2019 r zdiagnozowano u mnie zloślwego raka zołądka. W szpitalu przy ul Banacha przeprowadzono natychmiast wszelkie badania. Następnie poddany zostałem chemioterapii przedoperacyjnej. W czerwcu 2019 dr Gustaw LECH (któremu serdecznie dziękuję do dnia dzisiejszego) przeprowadził operację usunięcia żołądka i śledziony. Dalej następna chemioterapia. Do dnia dzisiejszego jestem pod opieką super lekarza dr Wożniaka z czego się bardzo cieszę. Nie potrzeba operacji i leczenia poza granicami kraju Trzeba tylko trafić na super lekarzy oddanych swojej pracy i pacjentom. To mnie się trafiło. Życzę zdrowia i pozdrawiam.
Panie Krzysztofie. Ja mam na imię zbyszek. W marcu 2019 r zdiagnozowano u mnie zloślwego raka zołądka. W szpitalu przy ul Banacha przeprowadzono natychmiast wszelkie badania. Następnie poddany zostałem chemioterapii przedoperacyjnej. W czerwcu 2019 dr Gustaw LECH (któremu serdecznie dziękuję do dnia dzisiejszego) przeprowadził operację usunięcia żołądka i śledziony. Dalej następna chemioterapia. Do dnia dzisiejszego jestem pod opieką super lekarza dr Wożniaka z czego się bardzo cieszę. Nie potrzeba operacji i leczenia poza granicami kraju Trzeba tylko trafić na super lekarzy oddanych swojej pracy i pacjentom. To mnie się trafiło. Życzę zdrowia i pozdrawiam.