- Decyzję o starcie w konkursie podjąłem w ostatniej chwili. Dokumenty złożyłem na kwadrans przed upływem terminu. Doszedłem do wniosku, że skoro lubię wyzwania i lubię się rozwijać, to potraktuję to w kategorii zawodowego rozwoju
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Dlaczego wyjechał pan z Radomska?
KRZYSZTOF GÓRNIK: - Nigdy nie wyjeżdżałem z Radomska.
Wyjechał pan w sensie zawodowym.
- W 2004 podjąłem pracę w Łodzi. I pracowałem tam 15 lat.
Dlaczego akurat tam?
- Byłem młodym człowiekiem. Ktoś mi złożył taką propozycję. A ja szukałem swojego miejsca. Nawet przez chwilę zastanawiałem się, czy nie zmienić miejsca zamieszkania. Ostatecznie wybrałem dojazdy. Robiłem tak przez 15 lat. Z Radomska do Łodzi do pracy. I nie żałuję.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 95% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze