- To była nietypowa interwencja na ulicach Radomska - mówi Gazecie aspirant Dariusz Kaczmarek z KPP Radomsko.
I opowiada, że do policjantów wpłynęły zgłoszenia o koniu poruszającym się jezdnią, który mógł stwarzać zagrożenie w ruchu drogowym. - Na miejsce skierowano patrol, który potwierdził sytuację, a zwierzę zostało bezpiecznie zabezpieczone i przekazane właścicielowi.
W sobotę 28 marca przed godziną 20 dyżurny radomszczańskiej komendy otrzymał zgłoszenie - ulicą Przedborską idzie… koń.
- Z przekazanych informacji wynikało, że zwierzę przemieszcza się w kierunku Kietlina, a następnie zawróciło w stronę Radomska - wyjaśnia oficer prasowy. - Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji, który potwierdził zgłoszenie. Funkcjonariusze podjęli działania, aby w sposób bezpieczny zabezpieczyć zwierzę i nie dopuścić do zagrożenia dla uczestników ruchu drogowego. W trakcie interwencji do policjantów dołączyła kobieta, która zatrzymała się i udzieliła pomocy. Dzięki jej zaangażowaniu oraz wiedzy, wspólnie z funkcjonariuszami udało się spokojnie i bezpiecznie opanować sytuację. Dziękujemy za właściwą reakcję i chęć niesienia pomocy.
Na miejscu pojawił się też 54-letni właściciel konia, który nie był świadomy, że koń oddalił się z jego posesji. - O całej sytuacji dowiedział się od znajomych. Mężczyzna został pouczony przez policjantów, a zwierzę przekazano pod jego opiekę. Przypominamy, że właściciele zwierząt mają obowiązek właściwego ich zabezpieczenia oraz sprawowania nad nimi stałego nadzoru. Niezabezpieczone ogrodzenia, niedomknięte bramy czy pozostawienie zwierzęcia bez kontroli mogą doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji i zagrożenia bezpieczeństwa na drodze, a także narazić samo zwierzę na niebezpieczeństwo - dodaje aspirant Kaczmarek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze