Kiedyś babcie i mamy, teraz młode kobiety. Organizują życie społeczne w swoich miejscowościach. Jak grzyby po deszczu w powiecie powstawją kolejne Koła Gospodyń Wiejskich. KGW. Inaczej: Kobiety Wyjątkowo Gospodarne Kiedyś babcie i mamy, teraz młode kobiety. Organizują życie społeczne w swoich miejscowościach. Jak grzyby po deszczu w powiecie powstawją kolejne Koła Gospodyń Wiejskich. KGW. Inaczej: Kobiety Wyjątkowo Gospodarne
Katarzyna Snochowska, ks@radomszczanska.pl
W latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku na wioskach powstawały Kółka Rolnicze, a przy nich Koła Gospodyń Wiejskich. Miejscem zebrań, zabaw, szkoleń, centrum życia wsi, stawały się remizy strażackie. Nierzadko budowane przez członkinie kół. Niejedna babcia działała w takim kole. Czym wówczas zajmowały się KGW? Organizowały dożynki, zabawy taneczne. Czasem gościły prelegentów.
Dwudziesty pierwszy wiek to już nowe zadania i pomysły. Inna organizacja i finansowanie. Ale ten sam zapał i cel: integracja lokalnej społeczności i ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze