Mieszkańcy Lipowczyc od zeszłego wtorku nie mogą dojechać do Radomska. Kierowca autobusu PKS zachorował i zrobił się problem.
Rodzice się skarżą, bo jedyny autobus, którym można się było rano wydostać z Lipowczyc w gminie Kodrąb, przestał kursować we wtorek 7 grudnia. Miał przyjechać, ale nie przyjechał. To znaczy przyjechał, ale kto inny, ale to za chwilę. Powód prozaiczny - kierowca zachorował, ma covid, posiedzi w domu jeszcze co najmniej do soboty. Innego nie ma. Nikt nie przyjedzie.
Jak mówi Gazecie Karol Balsam z PKS-u w Radomsku, na szczęście zachorował tylko jeden kierowca, ale przyznaje, że powstał problem. Dodaje, że we wtorek wysłał do Lipowczyc inny autobus, ale na przystanku nikogo nie było. W środę więc nie wysyłał. I nie będzie już wysyłał do końca tygodnia, bo to nie takie proste.
Poza tym zostały jeszcze tylko trzy dni szkoły, potem nauczanie zdalne, uczniowie wracają 9 stycznia. Do tego czasu kierowca z tej linii na pewno wyzdrowieje i wróci do pracy.
A na razie rodzice nie mają wyjścia i muszą dowieźć swoje dzieci z Lipowczyc do Kodręba, to 6 km. Rozumie, że mogą się denerwować, ale siła wyższa, nic się nie da teraz zrobić.
Jak pociesza, nie ma czym rano z tej miejscowości wyjechać, ale z powrotem nie ma żadnego problemu, bo inny kierowca PKS-u tam właśnie mieszka i wraca autobusem do domu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze