Wczoraj Ernest Rudnicki złożył w urzędzie miasta wniosek o ty, by rosnący przy Armii Krajowej kasztanowiec ustanowić pomnikiem przyrody. Właściciel posesji, przy której rośnie, nie ma nic przeciwko

(fot. Ernest Rudnicki)
- Powszechnie kojarzony w mieście kasztanowiec zwyczajny rosnący przy ul. Armii Krajowej w Radomsku pochodzi z 1908 roku, a więc prawdopodobnie rośnie na skarpie od samego początku kiedy została usypana. Relacje mieszkańców wskazują, że kiedy ulica Armii Krajowej (wtedy ul. Górna) była jeszcze drogą polną, drzewo to wyglądało już podobnie jak dziś i stanowiło punkt orientacyjny w polnym krajobrazie, który był wówczas przecięty kilkoma gospodarstwami. Na pniu od ponad 40 lat wis i kapliczka - pisze na swoim profilu facebookowym dendrolog Ernest Rudnicki. - Kasztanowiec na skarpie jest Jest to już drugie podejście - w 2012 roku wniosek został odrzucony. Drzewo rośnie w pasie drogi gminnej, a więc należy formalnie do miasta. Właściciel sąsiadującego z nim podwórka nie wnosi sprzeciwu wobec uchwalenia tej formy ochrony.
Dendrolog w rozmowie z Gazetą kilka miesięcy wcześniej zapowiadał, że takie wnioski będzie składał, ponieważ Radomsko ma zaledwie kilka pomników przyrody, podczas gdy sąsiednie miasta mają ich co najmniej po kilkadziesiąt. Dlaczego u nas ich nie ma? Nie dlatego, że brakuje nam takich okazów. Drzew zasługujących na szczególną ochronę mamy wiele, ale jakoś do tej pory nikt nie pomyślał, że warto.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze