W środę 12 czerwca na stanowisko prezesa Towarzystwa Budownictwa Społecznego wrócił Arkadiusz Gaik. I to był dopiero początek karuzeli stanowisk w miejskiej spółce.
W tej historii będzie sporo nazwisk.
A zaczyna się ona od Arkadiusza Gaika, który jest powiatowym radnym Prawa i Sprawiedliwości i jednym z najbardziej zaufanych współpracowników posłanki Anny Milczanowskiej. Kiedy ona była prezydentem Radomska, on najpierw został wiceprezesem zarządu TBS-u, potem prezesem.
Gdy Milczanowska została posłanką, a wybory prezydenckie wygrał Jarosław Ferenc, szef Razem dla Radomska, Gaik odnalazł się w jednej ze spółek w Bełchatowie. Do Radomska wraca po kilku latach.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 36% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak wiadomo podczas ulew Radomsko zmaga sie z podtopieniami w kilku miejscach - tu pomogłoby z pewnością powołanie dyrektora ds. podtopień miejskich, który wspólnie z kierownikiem ds. retencji miejskiej oraz jego zastępcą rozwiazali by problem kierując nadmiar wody na obszary za które byłby odpowiedzialny kierownik ds. współpracy z kierownikiem ds. retencji. Taką wodę można byłoby wykorzystać w celach rekreacyjnych jeśli kierownik ds. rekreacji miejskiej wyraziłby oczywiście na to zgodę. W przeciwnym wypadku trzebaby dojść do porozumienia z kierownikiem ds. niezagospodarowanej wody i ustalić co dalej. Jest masa ludzi do obsadzenia tych stanowisk, choć jeszcze one nie powstały.
A czy gazeta jest "internetowym lobbystą KO" ?
Oczywiście , są bardzo stronniczy
Może Gazeta by przypomniała jak otrzymał posadę pan Więcek i jego ekipa z POKO w Urzędzie Pracy i innych spółkach miejskich?
Jak wiadomo podczas ulew Radomsko zmaga sie z podtopieniami w kilku miejscach - tu pomogłoby z pewnością powołanie dyrektora ds. podtopień miejskich, który wspólnie z kierownikiem ds. retencji miejskiej oraz jego zastępcą rozwiazali by problem kierując nadmiar wody na obszary za które byłby odpowiedzialny kierownik ds. współpracy z kierownikiem ds. retencji. Taką wodę można byłoby wykorzystać w celach rekreacyjnych jeśli kierownik ds. rekreacji miejskiej wyraziłby oczywiście na to zgodę. W przeciwnym wypadku trzebaby dojść do porozumienia z kierownikiem ds. niezagospodarowanej wody i ustalić co dalej. Jest masa ludzi do obsadzenia tych stanowisk, choć jeszcze one nie powstały.
A czy gazeta jest "internetowym lobbystą KO" ?
Oczywiście , są bardzo stronniczy