Tej historii nie ma. Znaczy niby jest, w książkach piszą, w Wikipedii stoi, ale tak naprawdę uleciała z pamięci. O Żydach to można o Holokauście, wspólnej egzystencji przez wieki, ostatecznie, w tym niepożądanym kontekście, o antysemityzmie. Ale o majątkach? Przedwojennych kamienicach, polach, działkach, chatach? Zły to temat. Niepożądany i niebezpieczny. Ale zjawia się taki Willy Goldberg i mówi: - Ja spadkobierca, ja mam prawa. Te kamienice mnie się należą. W dodatku z papierów wynika, że to prawda.
Andrzej Andrysiak
aa@radomszczanska.pl
„Do Sądu Rejonowego w Radomsku:
Ja, niżej podpisany Willy Goldberg, oświadczam, że jestem jedynym spadkobiercą rodziny Goldbergów, której wszyscy członkowie zginęli w czasie II wojny światowej. Do dnia dzisiejszego nie toczyło się po żadnej z tych osób postępowanie spadkowe. Moim zamiarem jest uregulowanie stanu prawnego po moich przodkach i na dzień dzisiejszy ustalam majątek, który był kiedyś w ich posiadaniu. Zwracam się o wydaniu odpisów poszczególnych dokumentów, znajdujących się z aktach Ksiąg Hipotecznych Nr…”
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 98% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze