W czwartek 7 kwietnia w Radomsku i powiecie policjanci z wydziału ruchu drogowego kontrolowali przestrzeganie ograniczeń prędkości. Dobra informacja - nikt nie stracił prawa jazdy. Zła, tych "spieszących się" i tak było wielu.
Jak mówi Gazecie nadkomisarz Aneta Wlazłowska, oficer prasowy KPP Radomsko, w kilka godzin policjanci zatrzymali do kontroli 47 samochodów. I wystawili 43 kierowcom mandaty za przekroczenie dozwolonej prędkości.
- Nikt nie przekroczył prędkości o ponad 50 km w terenie zabudowanym, nie odebrano więc żadnego prawa jazdy - podkreśla i dodaje, że wysokość mandatów powoduje, że kierowcy jeżdżą wolniej. A jeśli już łamią przepisy, to raczej w dolnym zakresie, tam, gdzie mandat to 300 czy 400 zł. Przekroczenie powyżej 30 km/h to już mandat w wysokości 800 zł.
W policyjnych ogólnopolskich statystykach widać spadek liczby wykroczeń, ale za za to widać wzrost liczby śmiertelnych ofiar wypadków.
Jak komentuje nadkomisarz Wlazłowska, w tym roku widać, że powodują je przede wszystkim nietrzeźwi kierowcy. Przypomina, że kilka lat temu była podobna sytuacja, a teraz ta zła tendencja wydaje się powracać. Także w Radomsku i powiecie, gdzie ostatnio częściej zatrzymywani są pijani kierujący, także przez innych kierujących.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze