Takie zdarzenie można nazwać policyjną kumulacją. W sobotę 9 kwietnia o godz. 22.30 policjanci zatrzymują w centrum Radomska do kontroli BMW, którego stan wskazuje, że powinien już dawno znaleźć się na złomie, a nie jeździć ulicami miasta.
I jest pierwsze trafienie. Stan techniczny to termin, który nijak się ma do zdezelowanego samochodu. Policjanci podliczają i wychodzi im, że za poruszanie się po publicznych drogach kierowca zapłaci 3100 zł mandatu.
Drugie trafienie, to fakt, że 20-letni kierowca, radomszczanin, nie ma prawa jazdy. Za to odpowie przed sądem, policjanci wypisali wniosek o ukaranie mężczyzny.
I wreszcie finał kumulacji, trafienie trzecie: w aucie pasażerem jest 17-latek poszukiwany przez sąd. Chłopak powinien przebywać w młodzieżowym ośrodku wychowawczym. Jeszcze tej samej nocy policjanci go tam zawożą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze