Mieszkańcy z Ukrainy od początku okazali serce uchodźcom z Ukrainy. Otwarli przed nimi swoje serca i zaprosili ich pod swój dach. Zanim jeszcze była mowa o jakiejkolwiek gratyfikacji ze strony państwa.
W gminie Dobryszyce każdego dnia przybywa coraz więcej gości z Ukrainy. Obecnie jest ich już 75. Cała społeczność angażuje się w pomoc dla nich. Tu dba się przede wszystkim o ich bezpieczeństwo i godne warunki życia. Część znalazła schronienie w ośrodku Resort Malutkie, część zamieszkała w pokojach po pracownikach budowlanych, ale większość znalazła opiekę w domach prywatnych.
Z okazji zbliżającego się Dnia Kobiet w Dobryszycach w niedzielę 6 marca zorganizowano kiermasz, z którego dochód przeznaczono dla uchodźców. Po południu w gminie zorganizowano wspólny obiad, aby wzajemnie wszyscy się poznali.
Obecnie trwają przygotowania bazy edukacyjnej w gminie dla dzieci z Ukrainy, które stanowią niemal 2/3 grupy przybyłej do gminy. - Organizujemy oddziały przygotowawcze. Na pewno trzeba będzie zatrudnić nauczyciela z językiem ukraińskim. W tej chwili trwają poszukiwania.- mówi Janusz Czapla, sekretarz gminy Dobryszyce. Jest to dla gminy wyzwanie, bo szkoły gminne nie są pojemne.
W czwartek o godzinie 16 w urzędzie gminy odbędzie się spotkanie uchodźców z przedstawicielami radomszczańskiego urzędu pracy. - Większość z tych osób mówi, że chciałaby pracować, bo siedząc w domu myśli się tylko o jednym. Pan dyrektor Łukasz Więcek stwierdził, że nie ma sensu, aby tak duża grupa jechała do Radomska i dlatego organizujemy to w urzędzie gminy, na miejscu - wyjaśnia Janusz Czapla.
Aktualnie gmina posiada nadal zasób lokalowy w domach mieszkańców, którzy zgłosili się z propozycją jeszcze na początku. - Szacunek należy się zwłaszcza tym, którzy na samym początku zdecydowali się, że przyjmą ludzi do swoich domów, gdy jeszcze nie mówiło się o żadnych 40 zł na utrzymanie - podkreśla sekretarz.
Pomoc płynie z Rady Parafialnej w Dobryszycach, angażują się strażacy z OSP oraz członkowie Stowarzyszenia "Wspólne Życie". - Są to fajnie ludzie, którzy spisują się na medal - mówi sekretarz.
Gmina zwraca się z prośbą do wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc w postaci opału. Najlepiej na bieżąco ustalać rodzaj pomocy kontaktując się bezpośrednio z sekretarzem gminy, Januszem Czaplą.
Część darów trafi do gminy partnerskiej. Jest to Żytyń Wielki obok Równego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze