- U nas wszystko robi się społecznie, a kolejny tom wychodzi, kiedy uda się zebrać odpowiednią ilość materiałów. My nie mamy redakcji. Jesteśmy oddziałem PTH, podobno nieźle działającym, ale tylko oddziałem w mieście średniej wielkości o skromnym zapleczu naukowym - Gazeta rozmawia z Grzegorzem Mieczyńskim, redaktorem Radomszczańskiego Słownika Biograficznego
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: - Po co wydajecie Słownik Biograficzny Radomska?
GRZEGORZ MIECZYŃSKI, członek radomszczańskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego: - To przywrócenie pamięci o ludziach, którzy odeszli, a byli dla Radomska w jakiś sposób ważni. Dziś ważni przede wszystkim dla mieszkańców miasta, dla lokalnego czytelnika, ale zapewne są też osoby spoza Radomska, które do słownika sięgają. Inny cel to ułatwienie pracy historykom, głównie lokalnym. W różnych tekstach, w źródłach, występują osoby, o których niczego nie można się dowiedzieć, bo nie były na tyle sławne, żeby znaleźć się w ogólno......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 95% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze