Do Gazety od kilku tygodni docierały sygnały, że zwierzęta w mini ZOO przy ulicy Leśnej nie są właściwie traktowane. Specjaliści skontrolowali i orzekli: wszystko jest w porządku, nie dzieje się nic złego
To wielka atrakcja, zwłaszcza dla najmłodszych. Można z bliska podziwiać egzotyczne zwierzęta, a nawet pobawić się z lemurem czy potrzymać na ramieniu papugę. Duże wrażenie robią też surykatki, fotka na Instagramie czy Facebooku na pewno będzie lajkowana. Mini ZOO przy ulicy Leśnej w Radomsku działa od kilku miesięcy. A do naszej redakcji od kilku tygodni trafiały z różnych stron sygnały o tym, że zwierzęta, które można tam oglądać, nie mają właściwej opieki. I że powinno się coś z tym zrobić.
Najpierw zbieramy te sygnały. Co według docierających do redakcji informacji miałoby być nie tak? Słyszymy, że na początku działalności ZOO wyglą......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A inspektorzy zapytli sąsiadów jak sie mieszka w pobliżu zoo ? Czy zastanowił sie ktoś jakie to uciążliwe, gryzonie, smród, samochody parkujące pod oknami . Kiedyś to była spokojna część miasta , teraz cyrk. Kto pozwolił na zoo w środku miasta?
radomszczańskie buractwo, zawiść i zazdrość nie zna granic. Poznałam Pana Wojtka, moj zwierzak którego przygarnęłam z ulicy zachorował, nie miałam pieniędzy na leczenie, pierwszy Pan Wojtek wyciągnął do mnie dłoń i pomógł. Na żadna inna instytucje nie mogłam liczyć . Wsparł mojego pieska finansowo. To człowiek który kocha zwierzeta . Stanę zawsze MUREM za nim!! Jak będzie trzeba będę stać pod zOo a nie pozwolę by temu człowiekowi stała się krzywda.
Czy wie Pani gdzie został pochowany?
Ludzie zazdrość jest straszna więcej nie warto komentować poprostu niektórzy powinni się leczyć
A inspektorzy zapytli sąsiadów jak sie mieszka w pobliżu zoo ? Czy zastanowił sie ktoś jakie to uciążliwe, gryzonie, smród, samochody parkujące pod oknami . Kiedyś to była spokojna część miasta , teraz cyrk. Kto pozwolił na zoo w środku miasta?
radomszczańskie buractwo, zawiść i zazdrość nie zna granic. Poznałam Pana Wojtka, moj zwierzak którego przygarnęłam z ulicy zachorował, nie miałam pieniędzy na leczenie, pierwszy Pan Wojtek wyciągnął do mnie dłoń i pomógł. Na żadna inna instytucje nie mogłam liczyć . Wsparł mojego pieska finansowo. To człowiek który kocha zwierzeta . Stanę zawsze MUREM za nim!! Jak będzie trzeba będę stać pod zOo a nie pozwolę by temu człowiekowi stała się krzywda.
Czy wie Pani gdzie został pochowany?