Trzeba pogodzić się z tym, że młodzi mówią: nie ma dla nas oferty. Umieć z pokorą przyznać: nie potrafię tego zrobić sam i zapraszam was, żebyście nam powiedzieli, jak to ma wyglądać. W miejscach dla młodych chodzi o to, żeby dawać przestrzeń i wsparcie. A nie o ofertę zajęć - o tym, jak miasto może przygotować przestrzeń dla młodych mieszkańców, rozmawiamy z Eweliną Jurasz z Krosna
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Krosno wielkością jest podobne do Radomska, macie około 40 tysięcy mieszkańców. Pewnie też macie podobne problemy. Chcę z panią porozmawiać o ofercie dla młodych. Pytaliśmy ich ostatnio, jak spędzają w Radomsku czas i dominowały głosy, że miasto nie ma dla nich oferty. Spędzają czas na parkingu, tak zwany Interku. Jak było u was?
EWELINA JURASZ (dyrektorka Biura Wystaw Artystycznych w Krośnie): - U nas to były tak zwane Podcienie na Rynku. Miejsce było stosunkowo chłodne, zadaszone, idealne, by posiedzieć i pogadać. Na początku nikt ich tam nie nachodził, ale z czasem zaczęła się po......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze