W 2021 roku radomszczanie przez długie tygodnie radomszczanie musieli najpierw przegotowywać i studzić wodę, jeśli chcieli w niej kąpać małe dzieci albo myć warzywa i owoce. Bo w wodzie wykryto bakterie z grupy coli i Sanepid zalecał ostrożność.
A radni Koalicji Obywatelskiej i radny niezależny Radosław Rączkowski wystąpili do przewodniczącego Rady Miasta, by w programie dzisiejszej sesji znalazł się punkt:
"Informacja Prezydenta Miasta na temat powodów powtarzającego się zanieczyszczenia wody pitnej w sieci wodociągowej".
Jeszcze przed sesją doszło do spięcia między radny KO Rafałem Dębskim, który pisał na ten temat na swoim facebookowym profilu, a prezydentem Radomska. Jarosław Ferenc odpowiedział mu przez biuro informacji i promocji, które na profilu Radomsko Miasto Otwarte napisało: Radny Dębski mija się z prawdą.
Dzisiaj też się nie oszczędzali. Najpierw jednak kierownik zakładu wodociągów Robert Kosela poinformował, że awarii wcale nie było tak dużo. Dwie. I wcale nie tak długie. Mieszkańcy mogą mieć takie wrażenie, bo informacje o zanieczyszczeniu wody pojawiały się w mediach społecznościowych. Gdyby ich tam nie było, nie byłoby takiego wrażenia, ale z drugiej strony muszą się tam pojawiać, bo zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców jest najważniejsze.
Potem była seria pytań, przede wszystkim ze strony radnych opozycji. Kierownik Kosela odpowiadał.
Radny Łukasz Więcek zwrócił uwagę, że wniosek był o informację prezydenta, a odpowiada kierownik. Prezydent odpowiedział, że to osoba najbardziej kompetentna i to też sposób, żeby udzielić informacji.
Poruszono też kwestię wymiany starych rur azbestowych, przy okazji każdej inwestycji w mieście. Na przykład remont i przebudowa Kościowej, która co prawda jest powiatowa, ale są pod nią rury. Kierownik wyjaśniał, że to nie zawsze możliwe, a wiceprezydent Monika Andrysiak przyznała, że tu się nie udało, ale to ze względu na terminy.
Jednak firma ma wykonywać tak, żeby zminimalizować ryzyko uszkodzenia azbestowych rur, które są bezpieczne, dopóki nie dojdzie do pęknięć.
Przepadło pytanie radnego Więcka, który chciał wiedzieć, czy urząd brał pod uwagę ewentualne odszkodowania albo zniżki dla mieszkańców za okres, kiedy w ich kranach płynie zanieczyszczona woda. Teraz płacą normalny, pełny rachunek. Nikt na to pytanie nie odpowiedział.
Za to było jeszcze kilka mocnych wymian argumentów między radnym Dębskim i prezydentem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze