Hulajnogi nie są złem, ale bez nadzoru to tykająca bomba. Potrzebujemy edukacji dla najmłodszych, potrzebujemy jasnych przepisów, które umocują hulajnogi prawnie. By móc karać nierozważnych kierowców tak samo, jak robi się z rowerzystami czy kierującymi samochodami.
Rafał Dawid, gazeta@radomszczanska.pl
Kilka dni temu 12-latek we wsi Szare (gmina Milówka, woj. śląskie ) zginął w wypadku na hulajnodze elektrycznej. Prawie w tym samym czasie inny 12-latek w Lubawie (woj. warmińsko-mazurskie) wjechał na hulajnodze wprost pod auto. W tym drugim przypadku na szczęście skończyło się na stłuczeniach. Hulajnogi miały być ekologicznym rozwiązaniem na miejskie korki, a stały się symbolem chaosu i nieodpowiedzialności. Dzieci jeżdżące często bez przygotowania, bez kasków, są coraz częstszymi ofiarami wypadków. Czy potrzeb......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No cóż winić hulajnogę yo samo można powiedzieć o rowerzystach czy samochodach ,nawet pieszych Do każdego pojazdu trzeba dorosnąć emocjonalnie Co do małolatów to dużą winę ponoszą rodzice to od nich zależy jak dziecko będzie się zachowywać w czasie jazdy jak jest uświadomione i to oni powinni być surowo karani Dlatego nie widzę problemu w Hulajnogach tylko w ludziach Jeżdzę amatorsko i zawodowo samochodami motorami od 18 roku to już ponad 50 lat, zjeździłem większą połowę Europy bez najmniejszej stłuczki czy zadrapania mam też hulajnogę ale ze względu na wiek już rzadziej jej używam W tym roku zarobiłem mandat mój pierwszy w życiu wracając z nad morza ,dlatego uważam że to nie sprzęt jest winny tylko niedoświadczenie głupota i nie znajomość przepisów Za moich czasów milicja w szkołach prowadziła często pogadanki o ruchu drogowym gdzie również rodzice byli zapraszani teraz jakoś nie słychać o takowym uświadamianiu trochę można łyknąć w internecie ale to pryszcz I to tyle na ten temat.Szerokości potencjalni kierowcy
Większą połowę Europy? To, która jest, tą mniejszą połową?
No cóż winić hulajnogę yo samo można powiedzieć o rowerzystach czy samochodach ,nawet pieszych Do każdego pojazdu trzeba dorosnąć emocjonalnie Co do małolatów to dużą winę ponoszą rodzice to od nich zależy jak dziecko będzie się zachowywać w czasie jazdy jak jest uświadomione i to oni powinni być surowo karani Dlatego nie widzę problemu w Hulajnogach tylko w ludziach Jeżdzę amatorsko i zawodowo samochodami motorami od 18 roku to już ponad 50 lat, zjeździłem większą połowę Europy bez najmniejszej stłuczki czy zadrapania mam też hulajnogę ale ze względu na wiek już rzadziej jej używam W tym roku zarobiłem mandat mój pierwszy w życiu wracając z nad morza ,dlatego uważam że to nie sprzęt jest winny tylko niedoświadczenie głupota i nie znajomość przepisów Za moich czasów milicja w szkołach prowadziła często pogadanki o ruchu drogowym gdzie również rodzice byli zapraszani teraz jakoś nie słychać o takowym uświadamianiu trochę można łyknąć w internecie ale to pryszcz I to tyle na ten temat.Szerokości potencjalni kierowcy
Większą połowę Europy? To, która jest, tą mniejszą połową?