Drobnych aresztów na dzień czy dwa się nie bałem. Ale kiedy w 1934 r. na Zawodziu fotografowali działaczy SN jak przestępców, odciski palców wzięli, straszyli Berezą - to już nie były przelewki - Tomasz Nowak pisze o przedwojennym działaczu Narodowej Demokracji
W 1999 r. Roman Cielecki przygotowywał dla gazety tekst o Mieczysławie Brzuchani. Był w posiadaniu jego wspomnień pt. „Okruchy życia, wspomnienia z lat 1914-1987”. Po śmierci autora trafiły także do biblioteki KUL w Lublinie. Wraz z materiałami rodzina nie przekazała praw do wykonania kopii czy publikacji. Nie ma więc możliwości zamówienia ksero czy skanów, ze wspomnień można korzystać tylko na miejscu i ewentualnie robić notatki.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 96% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze