W Radomsku nie było żadnych zaburzeń ani pogromów. Roztrzaskane ludzkie czaszki czy fruwające pierze w powietrzu były tylko wyobraźnią dziewcząt i chłopców żydowskich w Radomsku, zasłyszanych na weselach, wyczytanych w książkach i czasopismach
Od lat 60. XIX w. Żydzi w Królestwie Polskim mieli swobodę osiedlania się. W ciągu następnych dziesięcioleci ich liczba w Radomsku w znaczący sposób zaczęła wzrastać. W 1881 r., jak podaje Stanisław Sankowski, przekroczyli nawet liczbę Polaków. Starozakonnych miało być w tym czasie 59 proc. W latach późniejszych proporcje się odwróciły, w 1910 r. mieszkańcy Radomska pochodzenia żydowskiego stanowili 43 proc. Tylko nieliczni się polonizowali, reszta żyła według dawnych zwyczajów, często nie znając języka polskiego. Miasto dzieliło się więc na dwa różne od siebie światy, przynajmniej w zakresie języka, kultury, ubioru itp.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 96% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze