Słowo „ukryć” stało się jednym z podstawowych słów w naszym życiu. Wszystko się ukrywa. Tylko nie można ukryć, że jesteśmy Żydami! Pytanie, czy ja to w ogóle chcę ukryć?!
W „Księdze pamięci radomszczańskich Żydów” wśród wielu wspomnień i relacji odnajdziemy także tekst napisany przez Chanę Asz, nazywaną w rodzinie „Dziunią”, urodzoną w 1930 r. Była córką Zeliga i Gitli Wilhelmów, właścicieli zakładu fotograficznego „Venus”. Miała brata Menacha „Mońka” (1926-1942) i siostrę Esterę (ur. 1932 r.). Wojny nie przeżyła matka wysłana do Treblinki oraz brat. Ojciec kupił aryjskie papiery dla siebie i córek, ale rozdzielili się. On ukrywał się w Warszawie, brał udział w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie chciał zostać w Radomsku, ale dom, w którym mieszkał z partnerką Krystyną (Estera ukrywała się u......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 96% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze