Pociąg wjechał najspokojniej na stację, natomiast syrena w dalszym ciągu ryczała. Niebawem wyjaśniono przyczynę alarmu. Okazało się, że w syrenie parowozu zepsuł się wentyl wypuszczający parę, który nie dał się zamknąć
1937
Zepsuta syrena przyczyną alarmu Cała służba kolejowa w Piotrkowie Trybunalskim postawiona została na nogi na skutek rozpaczliwego sygnału pociągu pośpiesznego, zdążającego od strony Częstochowy. W błyskawicznym tempie zarządzone zostało ostre pogotowie, przypuszczano bowiem, że w nadjeżdżającym pociągu zepsuły się hamulce parowozu, wobec czego maszynista ostrzega stację przed możliwością wypadku. Tymczasem pociąg wjechał najspokojniej na stację, natomiast syrena w dalszym ciągu ryczała. Niebawem wyjaśniono przyczynę alarmu. Okazało się, że w syrenie parowozu zepsuł się wentyl wypuszczający parę, który......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze